Webweg odpowiada. Po co mi strona internetowa?

 Po co mi strona internetowa?

To pierwsze pytanie, które zawsze się pojawia. Znalezienie odpowiedzi, która zadowoli wszystkich nie jest łatwe. Równie dobrze można byłoby postawić sobie pytanie, po co mi wizytówka? W takim ujęciu ocieramy się o filozofię i meteorologię. Dla jednego “być, albo nie być” w wirtualnym świecie to pytanie i zgadka, a dla innego oczywistość i działanie. Patrząc na problem od strony pogody można zauważyć, że ta jest zawsze i bez względu na to jaka jest ma swoich zwolenników i swoich przeciwników.

Najczęściej podnoszonym argumentem, przeciw obecności firmy w sieci, jest ogrom zleceń, który przedsiębiorca ma do wykonania bez zbędnej reklamy i strony internetowej. Ich rolę pełni marka firmy, którą zbudował własnoręcznie wykonywaną pracą, świadczonymi usługami, sprzedawanymi produktami. Trudno polemizować z tak dobranym argumentem i siłą marketingu szeptanego, który jest jednym z mocniejszych motorów napędowych dla każdego przedsięwzięcia. Warto jednak mieć świadomość, że strona internetowa jest uzupełnieniem naszej wizytówki, którą wręczamy potencjalnemu klientowi zainteresowanemu naszymi usługami. Jeszcze kilka lat temu wizytówka z nazwą i logiem firmy, podanym adresem, numerem telefonu, a także aliasem poczty elektronicznej w zupełności wystarczyła. Dzisiaj wydaje się to za mało z punktu widzenia kultury prowadzenia biznesu.
Wraz z wejściem w wirtualny świat, pojawiają się również nowe możliwości, których trudno nie docenić i nie wykorzystać dla rozwoju i reprezentowania swojej firmy. To dzięki nim wbrew pozorom zaoszczędzimy i czas i pieniądze…